CELEBRITY
Wojciech Szczęsny o Marinie. “Nie na tym życie we dwoje polega, żeby mieć zawsze rację”
— Jestem mądrym chłopakiem, więc w domu decyzje podejmuje żona. Ja często się z żoną nie zgadzam, tyle tylko, że nauczyłem się, że wcale nie potrzebuję mieć racji. Nie na tym życie we dwoje polega, żeby mieć zawsze rację. W naszym domu na tysiąc decyzji ja podejmuję tylko jedną — gdzie będę grał — przyznaje Wojciech Szczęsny na łamach “GQ”.
Zawodnik FC Barcelony udzielił wywiadu do pierwszego wydania polskiej wersji znanego magazynu. W rozmowie z Olivierem Janiakiem i Grzegorzem Kaplą przyznaje, że drużyna, w której dziś gra, “daje czystą przyjemność z bycia piłkarzem”.
dróże
Życie gwiazd
Program TV
Gotowanie
Celebryci
Wojciech Szczęsny o Marinie. “Nie na tym życie we dwoje polega, żeby mieć zawsze rację”
Wojciech Szczęsny o Marinie. “Nie na tym życie we dwoje polega, żeby mieć zawsze rację”
Karolina Błaszkiewicz
Karolina Błaszkiewicz
27 listopada 2025, 09:36
Skróć artykuł
Wojciech i Marina SzczęśniRadosław Nawrocki / FORUM
Wojciech i Marina Szczęśni
— Jestem mądrym chłopakiem, więc w domu decyzje podejmuje żona. Ja często się z żoną nie zgadzam, tyle tylko, że nauczyłem się, że wcale nie potrzebuję mieć racji. Nie na tym życie we dwoje polega, żeby mieć zawsze rację. W naszym domu na tysiąc decyzji ja podejmuję tylko jedną — gdzie będę grał — przyznaje Wojciech Szczęsny na łamach “GQ”.
Posłuchaj artykułu
x1
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
REKLAMA
Zawodnik FC Barcelony udzielił wywiadu do pierwszego wydania polskiej wersji znanego magazynu. W rozmowie z Olivierem Janiakiem i Grzegorzem Kaplą przyznaje, że drużyna, w której dziś gra, “daje czystą przyjemność z bycia piłkarzem”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jakie decyzje podejmuje Wojciech Szczęsny w domu?
Co Wojciech Szczęsny myśli o drużynie FC Barcelony?
Co mówi Wojciech Szczęsny o matce?
Jakie ma Wojciech Szczęsny wspomnienia związane z ojcem?
Wojciech Szczęsny: moja mama miała za sobą traumatyczne doświadczenie, a mimo to dała mi i bratu dużo swobody
Wojciech Szczęsny mówi wprost o wspólnym życiu z Mariną. “Nie na tym to polega”
Juventus to codzienna harówa pod maksymalną presją. Tam się liczy tylko i wyłącznie zwycięstwo. I ja się potrafiłem tego nauczyć. […] Jedynym problemem była początkowo niechęć Mariny do przeprowadzki. Lubiła mieszkać w Londynie, w Rzymie. No, ale nagle jedziemy do Turynu. Pytała, gdzie w ogóle jest ten Turyn
— zdradza dziennikarzom 35-latek. Gdy dopytują go, co zrobił, odpowiada wprost, że “jest mądrym chłopakiem, więc w domu decyzje podejmuje żona”. — Ja często się z żoną nie zgadzam, tyle tylko, że nauczyłem się, że wcale nie potrzebuję mieć racji. Nie na tym życie we dwoje polega, żeby mieć zawsze rację. W naszym domu na tysiąc decyzji ja podejmuję tylko jedną — gdzie będę grał — stwierdza.
Szczęsny bez tajemnic o domu. “Tato, czemu ty mi to robisz?”
W rozmowie został też poruszony wątek matki Szczęsnego, którą podziwia za odwagę i siłę, która odnalazła po śmierci córki Natalii. “Zmarła po tym, jak przygniótł ją trzepak” — wyjaśniono. — Po tak traumatycznym przeżyciu dała bratu i mnie tyle wolności i zaufania na niełatwym grochowskim podwórku — słyszą Janiak i Kapla.