CELEBRITY
Fręch z 0:3 na 3:3 w starciu z Gauff na US Open. Awans rozstrzygnięty po 73 minutach

Podobnie jak w czwartek, także i dzisiaj czekało nas mnóstwo emocji z udziałem naszych reprezentantów na US Open. Już w pierwszym meczu dnia na Arthur Ashe Stadium zobaczyliśmy w akcji Magdalenę Fręch. Polka stanęła przed bardzo trudnym wyzwaniem, bowiem mierzyła się z triumfatorką imprezy sprzed dwóch lat – Coco Gauff. W premierowej odsłonie 27-latka dzielnie walczyła, ze stanu 0:3 doszła do remisu. Później rozpoczęła się jednak dominacja Amerykanki. Ostatecznie batalia zakończyła się wynikiem 6:3, 6:1.
Magdalena Fręch dotarła do trzeciej rundy US Open po raz pierwszy w karierze. Tenisistka klubu KS Górnik Bytom rozpoczęła swoją rywalizację w Nowym Jorku od pewnego zwycięstwa w starciu z Talią Gibson – 6:2, 6:2. Później poprzeczka powędrowała znacznie w górę, bowiem jej przeciwniczką okazała się Peyton Stearns. Amerykanka prowadziła już 5:2 w pierwszej partii, miała setbola. Potem Polka doprowadziła do tie-breaka, w którym sama miała okazję na zakończenie premierowej odsłony. Ostatecznie set trafił na konto zawodniczki z USA. Mimo to 27-latka zdołała odwrócić losy pojedynku. Fręch wygrała spotkanie 6:7(6), 6:3, 6:2.
Trzecia runda nowojorskiego Szlema wiązała się ze starciem z tenisistką, która wygrała US Open w singlu przed dwoma laty. Mowa oczywiście o Coco Gauff – wielkiej nadziei Amerykanów na sukces także podczas tegorocznych zmagań. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych męczyła się w poprzednich rundach. Zwłaszcza podczas batalii z Ajlą Tomljanović, gdzie o wyniku przesądziła końcówka trzeciej partii, wygrana 7:5 przez 21-latkę. Później przyszło zwycięstwo z Donną Vekić, gdzie mistrzyni Roland Garros 2025 również musiała rozegrać tie-breaka. Mimo tych kłopotów, Gauff była wyraźną faworytką rywalizacji z Fręch o miejsce w najlepszej “16”.
US Open: Magdalena Fręch kontra Coco Gauff w trzeciej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Gauff. Polka wygrała pierwsze dwie akcje, popisała się dobrą grą zwłaszcza przy drugiej z nich. Później jednak Amerykanka wyszła ze stanu 0-30 i utrzymała swoje podanie. W następnych minutach Coco zaczęła dominować. Wymiany toczyły się w odpowiednim tempie dla turniejowej “3”, Fręch nie podejmowała większego ryzyka. Tenisistka z USA zgarnęła w sumie dziewięć punktów z rzędu. Po chwili zrobiło się już 3:0 dla mistrzyni US Open sprzed dwóch lat. Po zmianie stron Magdalena zastosowała się do zaleceń trenera Andrzeja Kobierskiego, rozegrała kilka śmielszych wymian. Dzięki temu w łatwy sposób zgarnęła premierowe “oczko” w tym spotkaniu.