CELEBRITY
Iga Światek odezwała się z Paryża. Oto co robi przed startem Roland Garros
Iga Świątek wysłała do kibiców wiadomość prosto z Paryża i zrobiła to w chwili kiedy presja rośnie z dnia na dzień. Polka odsłania kulisy swoich przygotowań i daje jasno do zrozumienia że tej historii nie wolno przegapić.
Iga Świątek od kilku dni trenuje w stolicy Francji szykując się do startu Roland Garros gdzie rok temu zdobyła czwarty tytuł. Teraz wraca na ulubioną ziemię po trudnych miesiącach i pierwszym od lat spadku z podium rankingu WTA.
Powrót Igi Świątek do rytmu i paryskiego spokoju
Najlepsza polska tenisistka pojawiła się ponownie na kortach Jeana Bouina i to właśnie stąd pokazała fanom swój dzień pełen emocji i małych chwil normalności. W poniedziałkowy wieczór Iga Świątek zamieściła serię zdjęć które uchwyciły jej spokojny paryski rytm pełen pracy i oddechu którego tak bardzo potrzebowała.
Zdradziła że dzień minął jej między treningiem serialem i książką. Cytując ją dosłownie
Zabawny dzień z serialem Gotowe na wszystko Danielem Kahnemanem i Mają Bardzo tęskniłam za kortami Jeana Bouina Wspaniale być tu znowu Tak było też trochę tenisa ale o tym później powiedziała Iga Świątek
Na jednej fotografii widać jak jeździ na rowerze stacjonarnym oglądając serial. Na kolejnych jak czyta książkę i odpoczywa w restauracji z szerokim uśmiechem który dawno nie był tak szczery. Zwieńczeniem była krótka scena z treningu z Mają Chwalińską pełna śmiechu i dynamicznych ćwiczeń refleksu. Tym razem górą była jej przyjaciółka co tylko dodało lekkości całemu obrazowi.
Co dalej czeka Igę Świątek
Mimo spokojnego tonu wpisu wszyscy wiedzą że presja przed Roland Garros jest ogromna. Iga Świątek wraca na kort gdzie czuje się jak w domu ale ostatnie miesiące były dla niej pełne zakrętów. Wcześniejsza porażka w Rzymie i spadek na piąte miejsce w rankingu sprawiły że jej start w Paryżu obserwowany będzie z wyjątkową uwagą.
Ekspert od tenisa zauważa że
Iga robi dokładnie to czego potrzebuje wraca do rutyny którą zna i która dawała jej sukces Paryż potrafi ją obudzić w najlepszym stylu
Dla fanów i rywalek jeden sygnał jest jasny Iga Świątek nie przyjechała tu tylko po to by zagrać. Ona przyjechała by wrócić. I tę historię naprawdę trzeba śledzić z bliska.