Connect with us

CELEBRITY

Jest, Polska w ćwierćfinale MŚ! Co za mecz, co za dramaturgia!

Published

on

Niewiarygodny horror w wykonaniu polskich siatkarek na mistrzostwach świata w Tajlandii! Po morderczym boju z Niemkami w fazie grupowej siatkarki Stefano Lavariniego w 1/8 finału znów rozegrały piekielnie trudnego tie-breaka – tym razem z Belgią. Emocje sięgnęły zenitu, a o losach awansu do ćwierćfinału decydowały pojedyncze akcje. Ostatecznie Polki wygrały 3:2 (25:27, 25:20, 25:17, 22:25, 15:10). Przed naszymi siatkarkami teraz rywalki z absolutnie najwyższej półki.

Polki przystępowały do 1/8 finału mistrzostw świata w Tajlandii z kompletem zwycięstw w grupie i dużą dawką pewności siebie po thrillerze z Niemkami. Wygrana 3:2 i obronione piłki meczowe dodały drużynie Stefano Lavariniego wiary, że potrafi wytrzymać najtrudniejsze momenty. Wcześniej Polki poradziły sobie z Wietnamem i Kenią, a cały etap otwierający turniej pokazał, że mimo problemów zespół potrafi reagować, gdy presja rośnie.

W walce o ćwierćfinał rywalkami naszych siatkarek w Bangkoku była Belgia – drużyna, która w fazie grupowej urwała seta Włoszkom i udowodniła, że potrafi napsuć sporo krwi każdemu przeciwnikowi. Polki uchodziły za faworytki, miały w pamięci gładkie 3:0 z Belgijkami w Lidze Narodów, ale sztab i zawodniczki powtarzały, że w play-offach nie ma łatwych meczów. Belgijki, oparte na ofensywnej grze Britt Herbots i solidnym serwisie, zapowiadały się na bardzo groźne rywalki.

Pierwszy set zaczął się od problemów Polek. Belgijki nakręcane przez Herbots szybko wyszły na prowadzenie 5:3, ale odpowiedź Polek była mocna. As Łukasik i świetna seria w ataku dały wynik 8:6, a po chwili po sześciu punktach z rzędu Polki odskoczyły już na 15:10. Wenerska prowadziła grę z dużą fantazją, dorzuciła nawet asa, a punkty Stysiak i Korneluk zdawały się ustawiać seta. Niestety od tego momentu wszystko się posypało. Belgijki złapały rytm, Martin i Herbots trafiały raz za razem i w mgnieniu oka zrobiło się 16:16. Rywalki poczuły krew i w końcówce prowadziły 24:21. Wejścia Smarzek i Kowalewskiej pozwoliły jeszcze odrobić straty, Polki wyrównały w końcówce, ale ostatnie słowo należało do Belgii – Herbots obiła blok, a Martin zamknęła seta 27:25. Bez zaskoczenia liderkami swoich zespołów były Stysiak (6 pkt) i Herbots (8 pkt).

W drugim secie Polki nie pozwoliły, by porażka podcięła im skrzydła. Od początku grały z większą energią. Już przy stanie 3:1 Korneluk zatrzymała na siatce Herbots. Prowadziły 7:4, a gdy Wenerska dorzuciła asa, zrobiło się 12:8. Belgijki doprowadziły jednak do remisu po błędach własnych Polek, a zwłaszcza autowych atakach Stysiak. Przy 17:17 Lavarini wprowadził na boisko Smarzek i Paulinę Damaske. To okazało się kluczowe. Damaske dała sygnał pewnym atakiem na 21:18, a w końcówce Polki świetnie ustawiły blok. Belgijki dwukrotnie się pomyliły i set padł łupem Polek 25:20. Najwięcej punktów zdobyły Korneluk (5) i Łukasik (4), u Belgijek wyróżniały się Herbots i Elise Van Sas (po 3).

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKlery