CELEBRITY
Lewandowski zdjęty na ławkę i… czerwona kartka. Wystarczyło siedem minut
FC Barcelona w 14. kolejce La Liga zdołała pokonać na Camp Nou Deportivo Alavés 3:1, choć zwycięstwo wcale nie przyszło jej łatwo. „Blaugrana” długo męczyła się z dobrze zorganizowanym rywalem, a samo spotkanie obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji – nie tylko na murawie. Robert Lewandowski spędził na boisku równo godzinę i zaliczył asystę, a zaledwie siedem minut po jego zejściu sędzia sięgnął po czerwoną kartkę wobec jednego z członków sztabu. Jak się później okazało – to był dopiero początek.
Barcelona goni Real. Alavés postawiło twarde warunki
Początek sezonu w wykonaniu Barcelony był daleki od zeszłorocznego tempa. Drużyna z Katalonii przez większość kolejek oglądała plecy Realu Madryt, który utrzymywał się na szczycie tabeli. W ostatnich tygodniach sytuacja zaczęła jednak ulegać zmianie. „Królewscy” niespodziewanie zaczęli tracić punkty – najpierw bezbramkowo zremisowali z Rayo Vallecano, a po powrocie z przerwy reprezentacyjnej również nie potrafili pokonać Elche. W tym samym czasie Barcelona zanotowała dwa zwycięstwa i zbliżyła się do rywala na zaledwie jeden punkt.
W takich okolicznościach sobotnie starcie z Alavés urastało do rangi kluczowego meczu, który miał utrzymać presję na Realu Madryt. I choć Duma Katalonii ostatecznie wygrała 3:1, goście z Vitorii sprawili jej mnóstwo problemów. Kilka znakomitych interwencji Joana Garcii okazało się wręcz niezbędnych, by utrzymać korzystny wynik.
Lewandowski z asystą, a po jego zejściu – chaos
Robert Lewandowski zagrał 60 minut, a jego podanie do Ferrana Torresa zaowocowało golem na 1:1. Gdy Polak opuszczał boisko, nic nie wskazywało na to, że mecz wkrótce zacznie wymykać się spod kontroli sztabu Barcelony.
W 67. minucie realizator pokazał arbitra sięgającego do kieszeni po kartkę. Camera następnie skupiła się na Raphinhi, ale chwilę później wyjaśniono, że czerwoną kartkę otrzymał trener bramkarzy, Jose Ramon De La Fuente. Jak poinformowała stacja COPE, powody były jasne – „wściekłe protesty wobec decyzji sędziego”.
Na tym jednak nie koniec. Z raportu wynika, że wykluczony został również asystent trenera, Marcus Sorg. Według arbitra miał on w sposób niewłaściwy celebrować gola Daniego Olmo na 3:1. To już kolejny przypadek w tym sezonie, gdy sztab Barcelony kończy mecz zdekompletowany.
Sorg i De La Fuente nie zasiądą na ławce w hicie
Warto przypomnieć sytuację z meczu z Gironą na stadionie Montjuïc, kiedy czerwoną kartkę otrzymał sam Hansi Flick. Skutkiem była konieczność oglądania El Clásico na Santiago Bernabéu z trybun.
Teraz, w obliczu zbliżającego się hitowego starcia z Atlético Madryt, Barcelona ponownie będzie musiała radzić sobie bez dwóch ważnych członków sztabu. Marcus Sorg i Jose Ramon De La Fuente zostali zawieszeni, co dodatkowo komplikuje przygotowania do jednego z najważniejszych meczów drugiej części roku.