CELEBRITY
Lis zabrała głos po słynnym pytaniu o “koraliki”. Takie ma zdanie o Świątek

W ostatnich dniach głośno mówi się o konferencji prasowej Igi Świątek, która odbyła się krótko po jej zwycięstwie nad Suzan Lamens w drugiej rundzie US Open. Tenisistka nie kryła irytacji po tym, jakie pytanie usłyszała od dziennikarza Przeglądu Sportowego Onet. – Co to jest za pytanie, przepraszam? Czy myślałam o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy? Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie? -odparła zdezorientowana. Teraz do całej sytuacji odniosła się Pola Lis, która na swoim InstaStories wyraziła oburzenie i rozczarowanie poziomem pytań zadanych podczas wspomnianej konferencji.
Pola Lis stanęła w obronie Igi Świątek. “Dla niej sport zaczyna się i kończy na korcie i na grze”
Pola Lis na Instagramie odniosła się do głośnej sytuacji z konferencji prasowej Igi Świątek. Choć 28-latka zrozumiała próbę rozładowania atmosfery przez dziennikarza, podkreśliła, że należy zachować w tym zdrowy rozsądek. “Rozumiem próbę rozluźnienia atmosfery przez dziennikarza – takie pytania czasem padają z dobrych intencji. Ale ta sytuacja powinna być lekcją dla nas wszystkich: sport lubi żarty, ale zna też granice” – zaczęła na InstaStories. Następnie Lis skupiła się na konkretnym pytaniu. Zauważyła, jak mogła poczuć się Iga Świątek po usłyszeniu tak nietypowego pytania. Porównała to do sytuacji Carlosa Alcaraza. “Alcaraz może śmiać się z własnej fryzury, bo to jego wybór i jego zabawa. W przypadku Igi Świątek pytanie o koraliki we włosach zderzyło się z inną wrażliwością – zawodniczki, która po trzysetowym boju oczekuje rozmowy o tenisie. Może właśnie dlatego, że dla niej sport zaczyna się i kończy na korcie i na grze” – podsumowała.