CELEBRITY
Pogrom w WTA Fianls, teraz takie wyznanie. Rybakina naprawdę powiedziała to o Świątek. Poszło w Świat
Pogrom w WTA Fianls, teraz takie wyznanie. Rybakina naprawdę powiedziała to o Świątek. Poszło w Świat
Jelena Rybakina dość niespodziewanie stała się triumfatorką tegorocznej edycji prestiżowego turnieju WTA Finals. Kazaszka zwyciężyła wszystkie swoje spotkania, pokonując po drodze dwie czołowe tenisistki rankingu WTA – Igę Świątek oraz Arynę Sabalenkę. Mimo imponującego triumfu, 26-letnia tenisistka wciąż zachowuje masę pokory, o czym dobitnie świadczą jej niedawne wypowiedzi ws. liderki oraz wiceliderki światowej klasyfikacji tenisistek.
Prawdopodobnie mało kto spodziewał się takiego rozstrzygnięcia tegorocznej edycji WTA Finals. W turnieju czołowych tenisistek minionego już sezonu udział wzięły: Aryna Sabalenka, Iga Świątek, Coco Gauff, Amanda Anisimova, Jessica Pegula, Madison Keys (zastąpiona później przez Jekaterinę Aleksandrową), Jasmine Paolini oraz Jelena Rybakina. Największą niespodziankę sprawiła ostatnia z wymienionych pań.
Kazaszka nie miała sobie równych podczas tegorocznych zmagań w Rijadzie. Na pierwszy ogień pewnie rozprawiła się z Anisimovą. Świątek stawiła nieco większy opór, lecz i ona ostatecznie musiała uznać wyższość 26-letniej rywalki. Kolejny triumf, tym razem z Aleksandrową, pozwolił Rybakinie na pewny awans do fazy play-off turnieju.
Tam Kazaszka trafiła na Jessicę Pegulę i wydawało się przez moment, że jej przygoda z turniejem zakończy się właśnie na tym etapie. Amerykanka wygrała bowiem pierwszego seta. Dwa kolejne padły jednak łupem młodszej zawodniczki. Czwarte zwycięstwo w WTA Finals otworzyło Rybakinie drogę do finału imprezy, gdzie już czekała liderka rankingu WTA – Aryna Sabalenka. Nie można powiedzieć, że to spotkanie było jednostronne, lecz wyraźnie stroną dominującą była w nim 5. rakieta świata. Pokonała ona z Białorusinkę w dwóch setach, stając się sensacyjną triumfatorką całej imprezy.